Nasze święta 2021

Kolejny rok, kolejne święta. Jak ten czas szybko biegnie! Wyjątkowo w tym roku miałam wrażenie, że całkiem niedawno ubierałam choinkę, że poprzednie święta były dosłownie chwilę temu. 

Tym wpisem chciałabym Was zaprosić w wirtualną wycieczkę w nasz czas świąteczny. Nie był idealny, dopracowany, wiele rzeczy robiłam w pośpiechu z językiem na wierzchu. Być może podpatrzycie dla siebie jakieś ciekawe pomysły.  Okres okołoświąteczny jest dla mnie wyjątkowo ciężki ze względu na ilość pracy. Chociaż staram się, nie wszystko wychodzi idealnie, i tak było też w tym roku.

Pojawił się kalendarz adwentowy na ścianie,  który robiłam pierwszy raz. Z braku czasu użyłam gotowych opakowań i naklejek z numerkami. Zależało mi, by w środku nie umieszczać samych słodkości, więc poza jajkiem niespodzianką,  czekoladowym dzwoneczkiem czy piankowym lizakiem z wizerunkiem Św. Mikołaja pojawiły się takie drobiazgi jak: błyszczyk do ust, mała dziewczęca szczotka do włosów w której jest woda i pływają  błyszczące gwiazdki, 2 pary świątecznych skarpetek, zakreślacze, modelina (1 dzień, 1 kolor), mini puzzle, naszyjnik i bransoletka z cukierków (moje dzieciństwo!), kołyszący się renifer zasilany energią słoneczną, bransoletki, świąteczne gumki, karteczki z zadaniami typu: upiecz pierniczki, ubierz choinkę itp. Jeśli dana rzecz nie mieściła mi się do torebeczki, wówczas córka znajdowała w niej karteczkę z napisem “Ciepło-zimno” i w ten sposób, chodząc po mieszkaniu sama znajdowała upominek.  Przyznam, że poszukiwanie w miarę sensownych drobiazgów  w takiej ilości nie jest łatwe, ale radość córki sprawia, że ten element świąteczny pojawi się każdego roku.

Totalna ekscytacja przed przyjściem Mikołaja. 5 grudnia dniem bezsenności dzieci! 🙂

Ślady Mikołaja z ułożonej podeszwy/buta i mąki przesianej na sitku – zrobiły na córce ogromne wrażenie, chociaż jest czyściochem, więc lekko ubolewała, że Mikołaj jej tak nabrudził w pokoju

Świąteczne, fikuśne skarpetki każdego roku pojawiają się w Rossmanie. Mogą być też fajnym upominkiem, prezentem lub dodatkiem do jakiegoś prezentu.

Pierwszy raz choinkę mamy w kolorach złota, srebra i pudrowego różu. Przeważnie wybierałam klasyczną czerwień lub multi kolor. Tym razem kolory wybierała Córka.  Pierwszy raz zobaczyłam u mojej 4 latki, jak zakręciła jej się łezka w oku ze wzruszenia po ubraniu choinki. Była nią zachwycona i przeszczęśliwa, że to jej choinka i stoi w jej pokoju.

Pierwszy raz też robiłam tego typu dekorację – do dużych plastikowych bombek klejem na gorąco przykleiłam kilka sztucznych gałązek i małych bombeczek. Wszystkie bombki podwiesiłam na karniszu na białej nitce (można użyć żyłki wędkarskiej).

Wszystko, co dobre, kiedyś się skończy. Pora zacząć Nowy Rok, nowy rozdział. Z tej okazji życzę Wam przede wszystkim zdrowia, pogody ducha, codziennych radości, spełnienia, szczęścia, chociaż dla każdego tym szczęściem jest coś innego. Byście kochali i byli kochani.

Ściskam!
I.

Nie zapomnij udostępnić wpisu jeśli ci się spodobał!
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Pozdrawiam, Iwona

Iwona

Iwona

Mama rozkosznej córeczki Hani, żona wspaniałego mężczyzny i właścicielka przeuroczego yorka. Moim drugim dzieckiem mój blog, na którym właśnie jesteś :)

Zostań ze mną na dłużej!