York, lwie serce w wydaniu kieszonkowym

W powyższym twierdzeniu nie ma ani krzty przesady! Owszem, maleńkiego Yorka da się przeoczyć w wysokiej kępie trawy, jednak z całą pewnością nie da się go „przesłyszeć”. Jego dom jest bezwarunkowo jego zamkiem i nie żadnego znaczenia, kto aktualnie jest posiadaczem aktu notarialnego. Instalując Yorka w domu, wpuszczamy pana i władcę, choć jeszcze o tym nie wiemy. Zaskoczeni? No pewnie, bo cóż może o Yorku wiedzieć ktoś, kto nie zetknął się bliżej z tym małym zawadiaką? Czas wrócić do tematu Yorka w domu i przybliżyć parę ciekawostek o tej rasie. Może ktoś akurat zastanawia się nad Yorkiem?

Yorkshire terrier, opis rasy

Spokojnie, nie będę tu wdawać się w szczegóły anatomiczne, bo wszystko z łatwością znaleźć można w sieci. Wystarczy stwierdzenie, że Yorkshire terrier to rasa miniaturowa. Władca rzeczy ruchomych i nieruchomych znajdujących się w domu (włącznie z ludźmi) dorasta do 20 cm przy oszałamiającej wadze 3 kilogramów.

Istotniejsze z punktu widzenia komfortu naszego pupila są inne cechy i związane z tym wymagania, których niespełnienie może nie tylko unieszczęśliwić bohatera naszej opowieści, lecz nawet wpędzić w poważną chorobę.

York nie znosi samotności

To dziwne, biorąc pod uwagę jego skłonność do sztorcowania wszystkich na około. Może chodzi tu o zasadę, według której, kto się czubi, ten się lubi?

Idąc dalej tropem paradoksów, Yorki są bardzo opiekuńcze i oddane tym, którzy według nich, na to zasłużyli. I nie ma tu znaczenia płeć lub wiek, chociaż… dostawcy smakołyków są wyraźnie preferowani.

Yorkshire terrier nie przepada za innymi zwierzętami

Z jednej strony, faktycznie Yorki stroszą się na widok przedstawicieli innych gatunków, jednak są w stanie zaaprobować zwierzęcych współlokatorów, dostojnie ich ignorując.

York nie jest odporny na niskie temperatury

tego powodu widok malutkiego terriera okutanego w gustowny fraczek nie powinien nikogo dziwić. Może faktycznie, niektóre kreacje mogą szokować, szczególnie pieska, który nie lubi, jak się robi z niego cudaka, lecz w tym przypadku zalecamy osobom postronnym wyrozumiałość.

W odróżnieniu od innych ras Yorki mają pojedynczą warstwę włosa. Ich sierść pozbawiona jest podszerstka (krótka, gęsta, miękka warstwa puchu pod okrywą włosową), stąd wrażenie, że Yorki mają włosy podobne do ludzkich.

Trzeba przy tym pamiętać, iż ich delikatne owłosienie wymaga sporej dawki uwagi. Maszynka do strzyżenia psów to ważny element pielęgnacji, którą przy odrobinie inwencji można wykonać samemu. Tak przynajmniej podają źródła dobrze poinformowane.

Yorkshire terrier jest podatny na choroby i alergie

Po trosze z powodów wyżej opisanych nasze dzielne maluchy łatwo ulegają infekcjom i alergiom. Oprócz przeziębień częstą przyczyną dolegliwości są wrażliwy żołądek i jelita. Połączenie tartych warzyw z chudym, gotowanym mięsem powinno zagwarantować pupilowi dobre samopoczucie.

W zasadzie regularne kontrole weterynaryjne powinny się stać stałym punktem cechującym poprawną opiekę nad pieskiem. Dotyczy to także dbałości o uzębienie. Odkładanie kamienia nazębnego dotyczy już szczeniaków, szybko doprowadza do stanów zapalnych dziąseł i chwiania się, a nawet wypadania zębów. No i czym będzie nas bronił nasz stróż miru domowego?

York z charakterem

Pamiętacie Lessie, Szarika albo psa Cywila? Któż z nas nie marzy o czworonogu spełniającym w lot nasze najskrytsze marzenia? Marzycie? To fajnie, mamy dla Was wiadomość, Yorkshire terrier z pewnością… ich nie spełni.

Nie, nie dlatego, że jest w jakiś sposób ograniczony i intelektualnie niesprawny, wręcz przeciwnie. York jest na tyle rozgarnięty, żeby nie robić tego, co mu się ewidentnie nie opłaca. W sumie my, ludzie moglibyśmy się od niego wiele nauczyć.

Mówimy o stworzeniach niezwykle ruchliwych, spostrzegawczych i ciekawskich. To, że znamy je głównie jako ślicznych lokatorów damskich ramion, absolutnie nie odzwierciedla prawdziwej natury Yorków.

Wbrew pozorom są to stworzenia samodzielne, odważne, niewahające się rozszarpać nawet doga niemieckiego. O tej przypadłości warto wspomnieć w dalszej części artykułu.

W każdym razie mnogość spraw i rzeczy absorbujących uwagę Yorków jest zbyt wielka, by dać im czas i siłę na zajmowanie się pierdołami typu „podaj łapę”. Obserwując te pieski, można odnieść wrażenie, że zasoby ADHD w ich organizmach, są odwrotnie proporcjonalne do masy ich ciałek.

Owszem, może i coś uda się Yorkowi zrobić na tzw. polecenie, lecz jak wspomnieliśmy, musi mu się to opłacić. Ponadto pan lub pani nie powinni tego traktować jako trend stały. Posłuszeństwo Yorka należy raczej traktować w kategoriach miłego urozmaicenia. I to jest w nich najfajniejsze.

Wracając do legendarnej już zadziorności tych maluchów, wypada w tym miejscu postawić sprawę jasno. Nie są to nieudane próby popełnienia samobójstwa, wręcz przeciwnie. Wiedza na temat genezy tego zjawiska pozwoli uchronić małego bohatera przed przykrymi konsekwencjami.

Powód pierwszy takiego zachowania to my, opiekunowie, a właściwie nasz sposób traktowania Yorka. Permanentne rozpieszczanie (któż by nie kochał takiego rozkoszniaka?) od pierwszych chwil jego życia wyzwala w zwierzaku poczucie pewności i przekonania o braku jakichkolwiek wrogów, zdolnych zakłócić jego idylliczną egzystencję.

W sumie jest w tym sporo racji. Skoro potężny (mowa o wymiarach człowieka) pan skacze na jego zawołanie, spełniając najdrobniejsze zachcianki, to dlaczego nie miałaby tego robić reszta świata, z owczarkiem niemieckim sąsiadów na czele?

Kolejnym powodem zachowań sprzecznych z powszechnie obowiązującymi normami współżycia społecznego jest fakt, że Yorki nie myślą tak, jak ludzie, o czym ci drudzy zdają się zapominać.

To, że trzeba bardzo zadzierać głowę, by w ogóle dostrzec psiego interlokutora, nie jest dla Yorka podstawą do stwierdzenia, że nie da się go ugryźć. Na szczęście stan osłupienia, dajmy na to Dobermana, trwa zwykle wystarczająco długo, by dać szansę opiekunowi na ewakuację z zagrożonego obszaru z rozwrzeszczanym Rambo pod pachą.

Możemy jedynie powtórzyć za specjalistami, że Yorkshire terrier to pies i w procesie wychowawczym powinien podlegać takim samym rygorom, jak inni przedstawiciele tego gatunku.

Odfajkowane, tyle naszego, coś my sobie pogadali, prawda?

York wędrowniczek

A tak, Koziołek Matołek przy Yorkach to zapyziały domator. Nasz maluszek sprawia wrażenie, iż wszelkie podróże są jego żywiołem. Oczywiście pod warunkiem, że przestrzeń pojazdu zostanie mu udostępniona w całości.

Zamknięcie w bagażniku, klatce czy innych pojemnikach nie zostanie przez naszego milusia przyjęte ze zrozumieniem, ani tym bardziej z aprobatą.

Czy trzeba wspominać o zasadach bezpieczeństwa? Łatwo sobie wyobrazić skutki nagłego wtargnięcia pieska na kolana kierowcy lub co gorsza, pojawienie się zwierzaczka w okolicach pedałów samochodu. York powinien być stale pod opieką wyznaczonej do tego osoby. To bardzo ważne.

Gorzej, kiedy podróż odbywa się samolotem, autokarem lub pociągiem. Przed zakupem biletów bezwzględnie należy zapoznać się z regulaminem odnośnie do przewozu zwierząt, nawet tak niepozornych, jak Yorkshire terrier.

Jedno jest pewne. York, biegający po przedziale, zaczepiający każdego, szczekający na przechodzących korytarzem, nie będzie mile widziany. Nawet jeżeli jest wyjątkowy, śliczny i kochany, czyli dokładnie taki, jak nasz.

Owszem, mogą wystąpić objawy choroby lokomocyjnej, dotyczy to zwłaszcza młodych piesków. Dlatego dobrze by było przed wyjazdem zasięgnąć opinii weterynarza, zaopatrując się przy okazji w stosowne specyfiki.

Uwaga! Korzystając z dworców kolejowych, autobusowych lub portów lotniczych powinniśmy trzymać pieska na rękach. To bardzo ważne z punktu widzenie jego bezpieczeństwa. Tysiące przetaczanych walizek, szczeliny w ruchomych schodach, przerwy między pociągiem a krawędzią peronu, naprawdę nie da się przewidzieć wszystkich zagrożeń czyhających na naszą miniaturkę, bez względu na to, jaka jest odważna i zaradna.

York na dobre i na złe, ale dla kogo?

Yorkshire terrier nie jest typowym kanapowcem, dlatego nie znajdzie wspólnych tematów z innymi kanapowcami. Czy aluzja jest czytelna? Nie?

No dobrze, jeśli czujesz brak towarzystwa i jesteś osobą skłonną poświęcić więcej uwagi psiemu kompanowi aniżeli telewizji, to już witasz się z gąską. Jeśli do tego nie usypiasz przy operowaniu szczotką do psich włosów, a także nie boisz się przechadzek po okolicy, to stanowicie parę prawie idealną.

Dlaczego prawie? Bo jeszcze potrzebna będzie spora dawka cierpliwości, przynajmniej na początku.

Czy to zbyt wiele w zamian za spojrzenie przecudownej pary czarnych, paciorkowatych zakochanych w Tobie oczu? Chyba znasz już odpowiedź. Nieprawdaż?

Nie zapomnij udostępnić wpisu jeśli ci się spodobał!
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Pozdrawiam, Iwona

Iwona

Iwona

Mama rozkosznej córeczki Hani, żona wspaniałego mężczyzny i właścicielka przeuroczego yorka. Moim drugim dzieckiem mój blog, na którym właśnie jesteś :)

Zostań ze mną na dłużej!