Pieniądze w rulonach czyli co zamiast koperty? Prezent na ślub lub inną okazję

Sezon ślubno-weselny w pełni!  I tu pojawia się dylemat: jaki prezent wybrać? A może dać po prostu pieniądze i kwiaty? A może bez kwiatów? Oj tak, w ostatnich latach zaczęto odchodzić od obdarowywania kwiatami Młodych, a to dlatego, że nierzadko oni sami proszą, by zamiast nich podarować wino, książkę, a nawet kupony totolotka. Wydaje  się, że jest to rozsądne posunięcie. Latem, zwłaszcza, gdy są upały, Młodzi nie zdążyliby nawet nawet nacieszyć się taką ilością kwiatów. A umówmy się - i tak i tak trafi się ktoś, kto podejdzie tradycyjnie do tematu i podaruje kwiaty. Oczywiście nic w tym złego. Wszystko fajnie się równoważy.

Unikam natomiast kupowania prezentów, głównie dlatego, że ciężko trafić w punkt, kupić coś, z czego Młodzi będą szczerze zadowoleni. Przeważnie daję coś, co sprawdzi się zawsze, czyli ... pieniądze :). Pozwala to uniknąć posiadania przez Młodych trzech odkurzaczy, pięciu sokowirówek i innych sprzętów domowych. Mam też przed oczami te niekończące się cyfry złotówek, które zostały przeznaczone na zorganizowanie przyjęcia weselnego. Fajnie, gdyby Młodym zwróciła się przynajmniej część, niżeli mieli dylemat, jak pozbyć się kilku odkurzaczy.  Ta reguła u mnie dotyczy tylko i wyłącznie prezentów ślubnych i komunijnych. Na urodziny czy imieniny koniecznie kupuję ciekawy, przemyślany prezent (często po przeprowadzeniu drobnego wywiadu).

Chciałabym Wam pokazać, jak w ciekawy i niecodzienny sposób można wręczyć gotówkę. My z mężem sami spory czas temu dostaliśmy podobne pudełeczko. Byliśmy bardzo zaskoczeni pomysłowością obdarowującego, tym bardziej, że byliśmy przekonani, że są to czekoladki lub drobny upominek. W każdym razie wzbudził bardzo pozytywną reakcję. Uwielbiam takie zaskoczenia!

Pudełko kupiłam w supermarkecie, natomiast sianko, czyli 100 metrów rafii naturalnej  jest dostępne w Leroy Merlin (obok sznurków) w cenie ok. 4 zł. Do tego potrzeba jeszcze kilka metrów cienkiej wstążki i odrobina cierpliwości w rolowaniu :). 

Banknoty mogą być o różnym nominale. My dostaliśmy dwudziestki i podobają mi się chyba najbardziej ze względu na fioletowe i różowe kolory na nich występujące.

Do tego po cukiereczku, by osłodzić czas podczas buszowania i odnajdywania banknotów ukrytych w sianku :).

PS. Pozdrowienia dl Piotra i jego żony, którzy obdarowali nas takim właśnie tajemniczym pudełeczkiem 6 lat temu oraz dużo szczęścia dla naszych przyjaciół - Natalki i Łukasza, którzy rozpoczęli nową, wspólną i piękną drogę :).

PS. Będzie mi bardzo miło, jeśli polubisz mój fanpage i zostaniesz ze mną na dłużej :).

Pozdrawiam,